15 października 2007 r. o godz. 900 odbyła się w naszej szkole uroczysta akademia z okazji Święta Edukacji Narodowej, nazywanego popularnie Dniem Nauczyciela.
Tradycyjnie pojawiły się na niej dwa „zwalczające się” z dawien dawna „obozy” (zupełnie apolityczne): nauczyciele oraz uczniowie. I jedni i drudzy byli niepocieszeni w związku z tym, że w bieżącym roku szkolnym nie mogli od siebie odpocząć 14 października. Niestety, była to niedziela.
W dobry nastrój wprawiły mimo wszystko, zarówno nauczycieli PSP i PG nr 2 w Stanach, jak i ich wychowanków, występy artystyczne. A były one bardzo udane i interesujące, o czym świadczy chociażby to, że nawet „najznamienitsi” szkolni rozrabiacy zdołali skupić na nich swą uwagę.
Najpierw ku ogólnemu zadowoleniu społeczności szkolnej odbyło się posiedzenie sądu dotyczące problemów szeroko pojętej oświaty. W roli podsądnych, oczywiście „spędzający uczniom sen z powiek”, nauczyciele. Oskarżycieli wielu.
Obrońca tylko jeden, ale za to skuteczny. Na szczęście rozsądna Pani Sędzia (w tej roli Michalina Koc) wydała wyrok uniewinniający.
No, a potem humorystyczna powtórka nie tylko z dziejów edukacji polskiej, ale i światowej.
Wzorowo prowadzona lekcja, profesjonalnie przygotowana nauczycielka w szarym kostiumie i szpilkach, na których trudno byłoby wytrzymać do siódmej godziny lekcyjnej, choćby ze względów zdrowotnych.
Do tego oczywiście uczniowie: wspaniali, aktywni i pełni werwy do pochłaniania wiedzy. A wśród nich jeden, wyjątkowy, ale przecież nie jedyny w swoim rodzaju, mający wiele dylematów i rozterek natury niekoniecznie filozoficznej (w tej roli świetnie sprawdził się uczeń klasy drugiej gimnazjum Mateusz Wdowiak).
I pewnie nie był w tym wewnętrznym „rozdarciu” i niepewności osamotniony. No bo czy poeta Słowacki jest polski czy słowacki? Oto jest pytanie. I czy „oświaty kaganek” to, to samo co kaganiec? W przedstawieniu można było zobaczyć i jedno i drugie.
Nie zabrakło również pokazu adekwatnych metod pracy z uczniem zdolnym, ale na wiedzę odpornym, któremu z innej zupełnie strony trzciną do rozumu od wieków przemawiać było trzeba.
Podsumowując, należy podkreślić, że w tym bardzo krótkim czasie przedstawiono ewolucję gatunku-pedagog oraz gatunku-uczeń, od czasów starożytnego Egiptu po chwilę obecną. Pojawiła się nawet Nawojka (nie mylić z „nawijką” na j.polskim).
Salę gimnastyczną opanował duch oświaty do tego stopnia, że zdołał się zmaterializować w chudej i bladej postaci ubranej w powłóczystą szatę
(w tej roli uczeń klasy pierwszej gimnazjum Cezary Cuber).
Po części artystycznej Pani Dyrektor Bożena Sałęga wręczyła Nagrody Dyrektora PSP w Stanach, a Pani Dyrektor Małgorzata Trela Nagrody Dyrektora PG nr 2 w Stanach, nauczycielom wyróżniającym się w pracy zawodowej. W tym roku szkolnym były to Panie:
· Beata Jurek
· Marzena Marut
· Zofia Ryś
· Halina Błądek
· Dorota Stróż
· Izabela Juśko
· Elżbieta Rupa.
Koniec uroczystości był bardzo miły. Uczniowie składali nauczycielom najlepsze życzenia oraz kwiaty.
I wszyscy byli dla siebie bardzo serdeczni. Może taki dzień, niekoniecznie świąteczny, powinien zdarzać się częściej. I oto kolejne pytanie, na które Drogi Czytelniku musisz odpowiedzieć sobie sam.
tekst: Anita Wolicka