Aktualności

Dzień Nauczyciela Pasowanie Parafiada Andrzejki Kot w butach Mikołajki Konkurs Recytatorski W błękitnej krainie Elfoludków Jasełka Zabawa karnawałowa Dzień Kobiet Magik Dzień Mamy i Taty Park Jurajski Rajd rowerowy Teatr "Maska" Dzień Nauczyciela 2008 Pasowanie pierwszoklasistów 2008 Andrzejki Gminny Konkurs Recytatorski Jasełka Zabawa Choinkowa Dzień Kobiet Pierwszy Dzień Wiosny Dzień Ziemi Konstytucja 3 Maja Wycieczka Przemyśl, Krasiczyn, Bolestraszyce Wycieczka Łańcut Dzień Rodziny Rajd rowerowy Zakończenie roku szkolnego 2008/2009

Wydarzenia

Jasełka

Oj, działo się, działo w naszej szkole przed samiutką przerwą świąteczno-noworoczną, a dokładnie w piątek 21 grudnia 2007 r.

         Aż trudno opisać. Tak, czy siak – spróbuję. A czy uwierzycie, to już zupełnie inna sprawa.

 

         Otóż piękni „anieli”, calusieńcy w błękicie i bieli do sali gimnastycznej przyfrunęli i w dodatku … śpiewać kolędy umieli. 

Tak, tak, naprawdę. Chociaż bardzo mili, to pastuszków wystraszyli. A swoją drogą strasznie dziwi fakt, że jeden spośród pasterzy, (w tej roli Dawid Puzio), tak świetnie potrafił posługiwać się scyzorykiem strużąc patyk, mimo znacznie „okrojonego” programu z przedmiotu technika we współczesnej szkole.

 

Na dodatek był dość dobrym mówcą. A kiedy słowa nie przekonywały jego współbraci do pobudki w środku nocy, przechodził do czynów, a właściwie … do rękoczynów. Chciał ich „złapać za czupryny, gdy narodził się Bóg jedyny”.

         Czy już wiecie, o czym piszę? Pewnie tak. Opisuję jasełka szkolne. W wielkim skrócie, bo całości zrelacjonować nie sposób. Po prostu trzeba je zobaczyć.

         A i obsada była wspaniała. Gwiazdy szkolnych korytarzy, rzucające się nie bez przyczyny w oczy dyżurujących na przerwach nauczycieli, świetnie poradziły sobie z zadaniami aktorskimi.

      

  

Byliśmy świadkami upadku potężnego króla Heroda. W tę rolę wcielił się Mateusz Wdowiak. A upadł i w przenośni i dosłownie (aż zgubił sandały). Dziwny to zbieg okoliczności, że uczeń o politycznym pseudonimie (znanym nie tylko redakcji strony), niepodzielnie władający kolegami w trakcie pauz, nawet w sztuce „królować” musiał. Na szczęście krótko, chociaż z werwą.

        

Bardzo trafnie obsadzono rolę arcykapłana żydowskiego. Artur Puzio okazał się bezkonkurencyjny.

Jak na jasełka przystało, w niewielkim, ale jakże ważnym epizodzie pojawiła się śmierć (Małgorzata Nieradka). Nie zabrakło (ku uciesze wszystkich, ale zwłaszcza najmłodszych widzów) diabła (Anna Kata).

 

 

A był on i zgrabniutki, i figlarny, i kuszący. Tak „poczęstował” Heroda widełkami, że ten zmykał, tylko mu spod królewskich szat nagie łydki wystawały. Całe szczęście, że tak się stało.

         Kiedy zło zostało ukarane, przed szopką z Jezuskiem i Jego Rodzicami, (Maryja – Katarzyna Bednarz, Józef – Cezary Cuber), mogli pochylić swe królewskie głowy trzej mędrcy ze wschodu.

 

Byli to królowie tyleż „zacni”, co i odpowiedniej postury (Mateusz i Łukasz Łuszczyńscy i Czesław Bednarz). Swoje dary złożyli również pasterze. Przyszła także do Jezusa uboga sierota (Ewelina Krawczyk)



i zaśpiewała Mu „Oj maluśki, maluśki” przy wtórze skrzypiec (grała Sylwia Magdziak).

 

Aż się serce radowało. Przydeptały wreszcie do nowonarodzonego Pana małe dzieci, które „na znak, że kochają Go szczerze, serduszka dały w ofierze”.

        

 

W trakcie spektaklu rozbrzmiewały kolędy i pastorałki w wykonaniu chóru szkolnego PSP, wspieranego przez chór anielski gimnazjum. Wszyscy starali się, jak umieli, w związku z czym jasełka były wspaniałe. Zresztą nie mogło być inaczej, skoro nad całością spektaklu czuwała pani Agnieszka Sobolewska. Zachęciła do współpracy nie tylko innych nauczycieli, ale też rodziców gimnazjalistów. Pomoc pań: Genowefy Cuber, Danuty Kobylarz, Haliny Sobolewskiej okazała się nieoceniona.

         Jasełka wprawiły oglądających oraz aktorów w iście świąteczny nastrój. Szkoda tylko, że wbrew słowom „pójdźmy wszyscy do stajenki”, musieliśmy udać się do klas. Ale tam również było przyjemnie: opłatek, światełka choinki, łezki wzruszeń w oczach i życzenia, całe mnóstwo życzeń… I nadzieja, choćby najmniejsza jej iskierka. Wiara, wiara w to, że się spełnią. A na koniec zwyczajna ludzka życzliwość, której przecież tak bardzo nam wszystkim brakuje na co dzień.

tekst: Anita Wolicka

zdjęcia: Andrzej Tonderys

 

Jasełka zostały również wystawione w Domu Parafialnym w Stanach z okazji Dnia Seniora, w dniu 6 stycznia 2008 r.

Aktualności

Kontakt

  • Publiczna Szkoła Podstawowa w Stanach
    37-433 Bojanów
    ul. Szkolna 8
  • (+15) 870-83-20

Galeria zdjęć